Forum ŚWIATOWID Strona Główna ŚWIATOWID
czyli ... obserwator różnych stron życia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najważniejsze, "BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ. WSZYSTKIM"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚWIATOWID Strona Główna -> A co tam Panie ... w polityce???
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Baltazar



Dołączył: 01 Sty 2011
Posty: 260
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pomorze

PostWysłany: Czw 18:15, 02 Lut 2012    Temat postu: Najważniejsze, "BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ. WSZYSTKIM"

Nawet fryzjer może się okazać lepszy od ekonomisty jeśli tylko jest znajomym królika, a właściwie Muchy.
Wystarczy tylko że pani minister jest zadowolona z jakości usług jakie jej świadczył, by go bez żadnego konkursu powołać na stanowisko wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu używając „mocnych” argumentów, że ma skończone kilka kierunków studiów podyplomowych.
Nie chcę już się nawet wgłębiać w powszechnie znaną jakość takich studiów, choć piękna minister będąca najwidoczniej odmiennego zdania wyraźnie daje do zrozumienia, że wykształcenie znajomego fryzjera jest prawdziwą perełką na tle ciemnego i niegramotnego polskiego narodu.
Bez sensu byłby zatem jakikolwiek konkurs, skoro pani Joanna z góry wie, że pan Wieczorek jest osobą wybitną i na łeb bije wszelkich innych, możliwych kandydatów.
Żeby dodać mocy swoim słowom i skonfundować wątpiących, pani Mucha z kategorycznym wyrzutem oświadcza, że wszelkie podejrzenia o znajomość i towarzyskie koneksje, traktuje jako insynuacje, które zarówno ją jak i jej protegowanego najzwyczajniej obrażają.
Najlepsze zaś jest to, że ów Wieczorek aby uprawdopodobnić to wszystko co jego obecna szefowa plecie, przyszedł jej w sukurs dodając że nawet nie wie, iż posłanka w ogóle korzystała z usług jego fryzjerskiej firmy.
- A Tusk pewno w Poroninie; Pardon - w Brukseli...
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Baltazar dnia Czw 18:19, 02 Lut 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Czw 21:14, 22 Lis 2012    Temat postu:

Bandycki cenzurowany kraj

[link widoczny dla zalogowanych]

A poniżej dane statystyczne.
- 470 zł realna średnia renta netto.
- 880 zł realna średnia emerytura netto.
- 1.420 - zł - realna średnia płaca netto.
- 1 700 000 - osób - nie objętych ubezpieczeniem medycznym.
- 5 000 000 - bezrobotnych bez prawa do zasiłku – poza rejestrem, łącznie z emigrantami zarobkowymi.
- 1 900 000 - bezrobotnych pobierających średni zasiłek 534 zł netto
- 320 000 - bezdomnych.
- 2 000 000 - emigrantów wyjazdy w latach – 2007 – 2012.
- 370 000 - dzieci niedożywionych.
-13 500 000 - osób żyjących poniżej min. biologicznego–przyjęto kryteria
ONZ–dzienny wydatek na utrzymanie 1 osoby nie przekracza 2,5 $ USA.
- 93% - przedsiębiorstw państwowych „sprywatyzowanych” – zlikwidowanych.
- 98% - sektora bankowego w obcych rekach, rządowa propaganda twierdzi że jest to 70%.
- 4 600 - zlikwidowanych placówek oświatowych szkoły,przedszkola,żłobki
- 100.000 nowych urzędników w latach 2007-2012r
- 56 000 - samochodów służbowych -dla naczelników, dyrektorów , krawaciarzy itp.
- 4–5 - m-cy średni czas oczekiwania na wizytę u spec. lekarza !!!
- 67 - lat wiek emerytalny.
- 2.000.000.000 zł – koszt wybudowania najdroższego w Europie stadionu w
Warszawie, który nie będzie w stanie po euro2012 zarobić na siebie. - - najdroższe w Europie autostrady i najdroższe opłaty za przejazd nimi.
- - najdroższa energia elektryczna w Europie
- - najdroższe ceny za gaz w Unii Europejskiej
- - najdroższe prowizje bankowe i najwyższy w UE % na pożyczki.
- - najdroższe w Europie opłaty za internet i połączenia telefoniczne
- - najdroższe leki w Unii Europejskiej.
- - najdroższe opłaty za naukę i przedszkola.
To tylko maly % dorobek rudego piiiii.
Euro2012: Nie dwa miliony zagranicznych kibiców, tylko nieco ponad 400 tysięcy. Nie 900 milionów zł zysku z ich obecności, tylko 450 milionów. Nie długofalowe zyski liczone w miliardy, tylko owszem, liczone w miliardach, ale odsetki od kredytów. Jeśli do tego dodać rozczarowanych restauratorów, zadłużenie miast-gospodarzy na gwałt podnoszących podatki i opustoszałe stadiony, na których nic się nie będzie działo z uwagi na koszty, to trzeba dojść do wniosku, że Euro 2012 było gorszym kataklizmem niż słynna powódź tysiąclecia z 1997 roku. W końcu kosztowała ona jedyne 4,5 miliarda tyle co nasze puste stadiony.

Rok 2013: Większa akcyza zgodnie z dyrektywą (sic!) UE na olej napędowy i gaz LPG, wzrosną ceny żywności i tak już drogiej w stosunku do zarobków większości Polaków.
18-20% rejestrowanego bezrobocia, mimo ogromnej emigracji zarobkowej niespotykanej w żadnym cywilizowanym europejskim kraju


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Śro 15:17, 28 Sty 2015    Temat postu:

W Polsce nic się nie opłaca

[link widoczny dla zalogowanych]

Przypuśćmy, że jesteś wykluczony. Masz siedemdziesiąt lat, skromną emeryturę (wszyscy ci jej zazdroszczą), dwójkę dorosłych dzieci i dwóch wnuków. Córka robi w knajpie, na kuchni, na czarno. Urobi się jak głupia, a dostaje 1200 zł na rękę, z czego dwie stówy idą jej na benzynę (partycypuje w kosztach dojazdu, które ponosi kolega z pracy mający samochód). Czasami płaczesz, jak sobie pomyślisz, co czeka córkę i jej synka, twojego wnuka. Do tego chłop ją zostawił, też wyjechał za granice i ślad się urwał. Teraz szukaj wiatru w polu. „Jaką ona ma przyszłość?! Zestarzeje się przy tej robocie, a potem ani emerytury, ani ubezpieczenia…” – rozmyślasz. Nie za wiele wiesz, co u syna. Dzwoni rzadko i jest mało wylewny. Zrobił dzieciaka, a ty go, tego swojego najmłodszego wnuka, nawet nie widziałeś. „Boże mój, żal mi tych naszych dzieci! Podobno myśmy mieli ciężko?! Gadanie, oni, ci młodzi teraz mają naprawdę źle!” – mówisz do sąsiada. Opierasz brodę o łopatę, którą zgarnąłeś śnieg z chodnika przed domem, bo to twój obowiązek, a jak tego nie zrobisz, to ci mogą wlepić mandat. Ten syn, co to siedzi w Irlandii, obiecywał, że kiedyś wróci, ale ty już wiesz: to czcze gadanie – do czego miały niby wrócić?! Drapiesz się po głowie, sąsiad już nawet przestał się drapać. To przecież oczywiste. W Polsce się przecież nic nie opłaca. Sąsiad pyta: - „Kiedy jedziesz do miasta?”. Ładne mi miasto, kiedyś miało prawie pięćdziesiąt tysięcy, a teraz trzydzieści z maleńkim hakiem. Kto mógł, to wyjechał w cholerę. A ile ceregieli, żeby się do tego miasta dostać! Po pierwsze, nie ma czym, no, chyba, że ma się samochód. Ty nie masz, bo cię nie stać. Ktoś, kto nie wie o co chodzi, powie, że można dojechać autobusem. Gówno prawda, nie ma autobusów, Pekaes padł – kursy były deficytowe, nie opłacało się go ratować. No, ale do miasta musisz jechać, bo trzeba wysłać kartki na święta; teraz niby ludzie esemesy do siebie wysyłają, ale ty nie lubisz komórek, ty jesteś człowiekiem głęboko osadzonym w tradycji i ty na święta ślesz elegancko wykaligrafowane kartki pocztowe. Kiedyś wysyłałeś je z punktu pocztowego w swojej wsi, ale go zlikwidowali – nie opłacał się. Fakt, możesz podać komu, kto jedzie, ale poza widokówkami, jak już pojedziesz do miasta, to może coś do domu kupisz, mleko, chleb, papierosy… Tak, papierosy, to ostatnia rzecz ponad stan, na jaką sobie pozwalasz, chociaż lekarz ci zabronił. Ale kto by się lekarzem przejmował, co to przyjmuje daleko, w mieście, a żeby się do niego dostać trzeba dwa razy jechać, raz żeby się zapisać, a drugi, żeby do niego wystać w kolejce. Od samego stania się człowiekowi pogarsza, więc po co?! Kiedyś przychodnia była blisko, w gminie, ale zlikwidowali – nie opłacała się. Podobnie było też ze szkołą i biblioteką, w trymiga zlikwidowali, jak wyliczyli, że ich utrzymanie jest nieopłacalne. A dlaczego do sklepu jedziesz do miasta? Tak, zgadza się, we wsi nie ma sklepu, zlikwidowali – nie opłacał się. Jest obwoźny, dwa razy w tygodniu jeździ po wioskach stareńki Mercedes Vito, kierowca trąbi, ludzie, same dziadki, takie jak ty, wychodzą z domu, kupują i rozmawiają. O czym rozmawiają? Szkoda gadać, narzekają. Ale starzy ludzie już tak mają, że na ogół narzekają. Nie doceniają faktu, że żyjemy w ciekawych i nowoczesnych czasach. Jak jeździ ten młody kierowca, to nawet nie za bardzo chce słuchać, no, chyba, że za kółkiem jest sam pan Marian, co to dobiega sześćdziesiątki i swoje już w życiu widział, ten słuchać może by i chciał, gdyby sam tyle nie narzekał. Mówi, że jest komunistą: „A wziąć to wszystko – mówił ostatnio – i rozpieprzyć. Jakiś Lenin by się na nich, tych złodziei, przydał. Co oni zrobili z tym krajem?! Pamięta pan, panie Jurku – to do ciebie, bo przypuśćmy, że masz na imię Jurek – jakie to były fajne czasy za komuny?! Jak to możliwe, że państwu się wtedy wszystko opłacało?! Teraz państwu się nic nie opłaca?! Nawet do produkcji gorzały dokładają! Robiłem w przedsiębiorstwie budowlanym, budowaliśmy, że hej! A jak przyszła ta ich Solidarność, to zakład rozkradli, znaczy spółki potworzyli. Kamień na kamieniu nie został. Dobrze mówię, za komuny każdy miał pracę, wakacje nad morzem, dzieciaki jeździły na kolonie. Kiedy wasz wnuk był nad morzem?” – pyta, ale nie oczekuje odpowiedzi, bo przecież wie, że waszej córki nie stać, żeby dzieciak na wakacje jeździł.

A czym się najbardziej martwicie? Nie chcecie się przyznać, ale ja wiem, dobrze wiem o czym myślicie, gdy się budzicie nad ranem - między czwartą piętnaście, a czwartą trzydzieści - o tym mianowicie, że córka już tego dłużej nie wytrzyma, weźmie wnuka i wyjedzie z nim do brata, tam, do tej Irlandii, i nigdy więcej ich już nie zobaczysz. A gdy umrzesz, to zapomną o tobie, tak jak wielu zapomniało o swoich rodzinach, ja zięć zapomniał o twojej córce i wnuku. Martwisz się, bo nie będzie miał kto na rodzinny grób pójść, zapalić lampkę, powspominać ciebie, twoją zmarłą przed laty żonę Marianne („dobrze, żeś tego kochana nie dożyła!”). Będą spadać liście z tej cholernej brzozy, co to się tak rozrosła przy alejce, przysypią płytę z piaskowca, którą kupiłeś po śmierci żony za ciężkie pieniądze. Śniło ci się raz, że już nie było widać grobu spod tych liści. Było ich tyle, że cały cmentarz przykryły, aż po koniuszki drzew, brodziłeś w tych liściach, jak w jakiejś mgle, a potem w ogóle całą Polskę zasypały i nie było nikogo, kto by te liście wziął i posprzątał – bo by się przecież nie opłacało. Zbudziłeś się przerażony; zerknąłeś na zegarek i wyjrzałeś za okno. Wtedy zepsuł ci się humor. Spadł śnieg, dużo mokrego śniegu. A to znaczyło, że busik, co raz dziennie kursuje do miasta, może nie jechać, co mu się zimą zdarza nagminnie. Ale co się dziwić kierowcy, drogi na ogół nie odśnieżają – nie opłaca się, więc i strach jeździć. Ostatnio jeszcze facet się skarżył, że go złapali „te france” z inspekcji drogowej i wlepili mandat za nieświecącą lampkę nad rejestracją: „Panie, nawet nie wiedziałem, że mi się nie świeci. Nie można, k… pouczyć, tylko od razu mandat?!” – pieklił się. „Oni są gorsi od Policji, chociaż ci też ostatnio powariowali; łapią wszędzie i wszystkich. W zeszłym tygodniu trzy razy dmuchałem! I też dają mandaty za byle co! Przecież płacę podatki, żeby mnie strzegli, a nie gnębili!”.

I jak to sobie wszystko weźmiesz do kupy, to wtedy myślisz, że nie miałeś racji mówiąc: „W Polsce nic się nie opłaca”. Polsce najwidoczniej opłaca się gnębić swoich obywateli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Sob 13:57, 21 Lut 2015    Temat postu:

Dziewięć statystyk GUS, które pokazują smutną polską rzeczywistość

[link widoczny dla zalogowanych]


Co druga rodzina nie jest w stanie pokryć nagłego wydatku w wysokości 1 tys. zł i nie może sobie pozwolić na tygodniowy urlop raz w roku. Dwukrotnie wzrosła liczba osób, które w prywatnych firmach dostają minimalną płacę. Taki ponury obraz wyłania się z opublikowanych niedawno danych GUS.

W ostatnim czasie GUS i CBOS opublikowały raporty, w których rysuje się dość ponury obraz naszego kraju. Spójrzmy na kilka statystyk:

1. 52,7 proc. gospodarstw domowych deklaruje brak możliwości pokrycia z własnych środków nieoczekiwanego wydatku w wysokości 1000 zł.

2. 58,9 proc. gospodarstw domowych nie może sobie pozwolić na tygodniowy odpoczynek całej rodziny raz w roku
. Jeśli myślisz, że tę liczbę zaniżają emeryci i renciści - wśród pracowników odsetek ten wynosi 53 proc.

3. Zaledwie co trzecie gospodarstwo domowe deklaruje, że nie ma trudności ze "związaniem końca z końcem" przy aktualnych dochodach.

4. Jednocześnie, według CBOS, 35 proc. osób jest niezadowolonych z dochodów i sytuacji finansowej.

5. Niemal co dziesiąty Polak zmuszony jest zrezygnować z wizyty u dentysty. Prawie połowa z nich z powodów finansowych.

6. 1,3 mln ludzi, czyli 13 proc. zatrudnionych, dostaje pensję nieprzekraczającą minimalnego wynagrodzenia. W budownictwie to aż 28 proc. pracujących, w usługach administracyjnych 25 proc., w handlu i gastronomii 24 proc.


7. Według "Dziennika Gazety Prawnej" od 2007 roku dwukrotnie wzrosła liczba dostających minimalne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw - z 211 tys. do 436 tys. osób.

8. 1,4 mln osób pracuje na umowę-zlecenie lub umowę o dzieło (to ok. 15 proc. pracujących, ale dane są szacunkowe).

9. Wskaźnik zagrożenia ubóstwem* wynosi 17,3 proc., ale dla osób w wieku do 17 lat już 23,2 proc. Średnio w Unii Europejskiej ten wskaźnik wynosi 16,7 proc., w Szwecji 14,8 proc., w Czechach 8,6 proc., a w Grecji 23,1 proc.

Dane dotyczą 2013 roku. Jeśli nie zaznaczono inaczej, źródłem danych jest raport GUS "Dochody i warunki życia ludności Polski".

Dziesiata, ponura statystyka stawiająca przysłowiową ,kropkę' nad i

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez w51 dnia Sob 13:57, 21 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚWIATOWID Strona Główna -> A co tam Panie ... w polityce??? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin