Forum ŚWIATOWID Strona Główna ŚWIATOWID
czyli ... obserwator różnych stron życia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Reprezentacja POlski jak Tusk ... przereklamowana

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚWIATOWID Strona Główna -> A co tam Panie ... w polityce???
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Sob 8:17, 09 Cze 2012    Temat postu: Reprezentacja POlski jak Tusk ... przereklamowana

Oglądając wczorajszy mecz, w którym nasza reprezentacja zadebiutowała na własnych mistrzostwach w niemieckiej telewizji można było usłyszeć obiektywne komentarze, na temat stylu gry.

Dysonans pomiędzy stylem gry Polaków, a wyobrażeniami na temat gry w piłkę porażał, niemiecki komentator fachowo, krok po kroku wytknął dużo błędów, poczynając od ustawienia, poprzez motywację a kończąc na niedobieganiu do piłki naszych reprezentantów.


Druga połowa meczu w zasadzie nie może zostać uznana za grę, albowiem grała tam tylko jedna reprezentacja – Grecy, nasze orły najdelikatniej mówiąc miały problemy z koordynacją, co także nie umknęło uwadze niemieckiego komentatora. Po drugim tego dnia meczu ustalono już wiadomą kolejność w grupie, którą otwiera Rosja a domyka Polska. Nie można mieć złudzeń nawet w sporcie.

Nie będąc ekspertem od gry w piłkę nożną, ciężko jest się wypowiadać. Ale jako podatnik dokładający się do budowy tak widowiskowej infrastruktury sportowej mam prawo zastanawiać się, czy aby przypadkiem nasi reprezentanci, trenerzy i w ogóle cała krajowa struktura gry w piłkę nożną – nie kpią z nas widzów, podatników, Polaków.

Przecież to nie jest możliwe żeby było normą, gdy piłka znajduje się w równej odległości pomiędzy zawodnikiem greckim a polskim, zawodnik grecki był zawsze przy niej pierwszy! Czy Polakom a raczej graczom polskiej reprezentacji nie chciało się po prostu biegać? Poza tym, nie tylko w tym meczu. Czy kłopoty z podawaniem sobie piłki rozwiązuje się poprzez wykopywanie jej pod pole karne przeciwnika? Czy jeżeli gracz drużyny przeciwnej, w tym przypadku Grecji podbiega do piłki to należy mu ustępować pola, czy atakować? Jakoś Grekom się udawało wiele razy atakować w kilku gracza polskiej reprezentacji, skutecznie odbierać mu piłkę, albo zmuszać go, żeby ją mniej lub jeszcze mniej skutecznie próbował podać innemu graczowi w białoczerwonym trykocie. Z tym, że nie bardzo było, komu podawać, albowiem nasi zawodnicy prawdopodobnie mają „piłkolęk”, to znaczy unikają piłki ze strachu przed jej utratą. No, ale w ten sposób nie da się grać, nie da się wygrywać meczy.

Piłkarze na boisku nie są sami, mają swojego stratega przypatrującego się z ławki trenerskiej, który nie wiadomo, co widział na boisku, ale chyba nie widział tego, co widziała cała Polska i komentator niemieckiej telewizji państwowej. To nie była gra. To nie była drużyna. Oczywiście z wyjątkiem kilku chwalebnych przypadków, do których należy zaliczyć zdobywcę bramki i obrońcę rzutu karnego Przemysława Tytonia – człowiek wszedł, pomimo presji, wytrzymał i się sprawdził i nie wyglądało to na przypadek. Trening i doświadczenie zrobiły swoje, nie trzeba być wielką sławą, wystarczy znać się na grze i umieć „czytać piłkę”, czy też grę.

To, co widzieliśmy to zdecydowanie mniej niż chciałby obserwować kraj, po poniesieniu kolosalnych kosztów na przygotowanie tak dużej imprezy. Tego nie można nazwać grą, tych graczy – reprezentujących taki styl gry nie można nazwać graczami reprezentacji narodowej.

Być może rację miał pewien znany piłkarz przeciwstawiający się wstawianiu obcokrajowców do naszej reprezentacji? Może faktycznie lepszy efekt dałoby zestawienie znających się i zgranych zawodników z polskiej ligi? Może to jest problem, że panowie po prostu nie chcą pracować jeden na drugiego i nie tworzą drużyny? Zresztą to takie polskie…

A boisko? Wydaliśmy krocie pieniędzy na ten paskudny i ohydny stadion, który jak się okazuje jest nie funkcjonalny, albowiem ludziom przy zamkniętym dachu było po prostu duszno, – znam relację od kolegi w jednej z górnych trybun. Powstaje, zatem pytanie, – komu i ile łbów należy na murawie tego stadionu odrąbać toporem – żeby decydenci, projektanci i wykonawcy nauczyli się odpowiedzialności za efekt końcowy? Przecież stadion, na którym jest duszno należy po prostu wyburzyć. Jeżeli ktoś ma problem z projektowaniem dużych obiektów dla mas z okrągłą areną pośrodku, to polecam wycieczkę do Rzymu i dosłowne skopiowanie kamień po kamieniu stojącej w centrum tego miasta olbrzymiej budowli, którą kojarzy każdy. Jak można było coś takiego zbudować, gdzie nie ma wentylacji? Tu nie ma żartów, odpowiedzialni są łatwi do namierzenia – projektanci, wykonawcy, zamawiający no i pyszny dyrektor tej sauny – niech się nimi zajmie rząd, niech premier tego kraju pokaże swoją wszechmocną omnipotencję i zgodnie z obowiązującym w tym kraju (póki, co) prawem niech wyciągnie druzgocące konsekwencje nawet, jeżeli miałby złamać komuś kariery i zmienić czyjeś życie w szambo. Nie może tak być, że znowu zostaliśmy zrobieni w ….! Jak premier tego nie zrobi, mam nadzieję, że znajdzie się lider opozycji, którzy powie Polakom to, co chcą usłyszeć, a tym razem będzie to gorzka prawda.

Wczorajszy jednostronny mecz odebrał nam całą przyjemność z organizowanych na własnym podwórku mistrzostw. Reprezentantom naszego kraju, po prostu nie chciało się walczyć po mniej więcej 17 tej minucie gry. Nie usprawiedliwia ich także narodowa sauna, chociaż może troszkę tak, bo Grecy są przyzwyczajeni do ciepłego powietrza u siebie w kraju. Ale „nasi” nie starali się, nie biegali, nie mieli zapału, nie mieli ochoty do walki. Czy myśleli, że się im należy? Że samo spadnie z nieba?
Że Grecy ustawią się w szpaler po dwóch stronach linii bocznych boiska uprzejmie kłaniając się i zachęcając wskazaniami rąk i mimiką lokajów, aby nasze orły łaskawie po pierwsze nie bały się piłki, a po drugie być może, gdy już załatwią wszystkie sprawy między sobą ewentualnie pomyśleli o przejściu na druga połowę boiska i próbie oddania strzału? Oczywiście przyjazny grecki bramkarz mógłby w odpowiednim momencie po prostu się położyć na wznak. Ale nie wiadomo, czy naszym czekającym na deszcz piłkarzom wtedy także by się zachciało…

Naprawdę szkoda słów. I nie można się oszukiwać, że chłopaki potrzebują zgrania się, lub innego użalania się nad swoim smutnym piłkarskim losem. To, co wczoraj zaprezentowali to porażka! Odbierająca nam radość z gry i chęć oglądania ich w kolejnej akcji. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jeżeli ci panowie zamierzają grać tak dalej, to najlepiej uniknąć hańby (tak proszę państwa hańby) i dać sobie spokój, wycofać ten nie zespół z mistrzostw.

Na szczęście jeszcze nie wszystko jest stracone. Jeżeli tylko uda się zachęcić naszych reprezentantów przynajmniej do biegania, a pan Smuda – jak wiemy z doniesień medialnych doskonale władający językiem niemieckim, (jako obywatel tego państwa), może obejrzeć mecz transmitowany przez pierwszy kanał tamtejszej telewizji i posłuchać porad niemieckiego komentatora. Tym sposobem, jak ziomal do ziomala – Niemiec wytłumaczy drugiemu Niemcowi, jak mają grać Polacy i obcokrajowcy w polskiej drużynie narodowej.

Na marginesie warto wskazać na pewną obserwację, dotyczącą niemieckich kibiców. Mianowicie, nasi sąsiedzi byli zawiedzeni, że nie udało się nam pokonać Greków. To prawdopodobnie pierwszy przypadek w historii, żeby od Bugu po Ren, tak wielu miało jeden i wspólny cel, uzależniony od tak niewielu…

Jeżeli dzisiaj w polskiej telewizji zobaczę znanego polityka opozycji, narzekającego na „zakamuflowaną opcję niemiecką” w naszej piłce, to będzie pięknie… zwłaszcza w kontekście spodziewanej porażki z Rosją. A tedy zaśpiewamy wiadomo co, że nie koko i nie spoko…

[link widoczny dla zalogowanych]

Think Sad Sad Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Nie 9:11, 17 Cze 2012    Temat postu:

Z hukiem pękł nadmuchiwany przez media ....kolorowy balon naszej futbolowej wielkości.
Następnym będzie .... sukces gospodarczy POd rządami PełO.
Niestety Think


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Nie 13:08, 17 Cze 2012    Temat postu:

Jakkolwiek nie przepadam za Migalskim ale z tym co POniżej się zgadzam

Kibice i wyborcy - o podobieństwach PZPN z PO i PiS

Część wyborców jest jak część kibiców – wciąż śpiewa, że nic się nie stało, choć stało się wiele i to w dodatku złego. Ale im to nie przeszkadza – wszak jest się ze swoją drużyną na dobre i na złe. Jest się z nią nawet, jak zawala wszystko, jest najgorszą z możliwych i strzela sobie samobóje. Na tego typu fanatyzm ani w polityce, ani w sporcie nie ma rady.

W czasie Euro 2012 dostrzegłem pewną paralelę między zachowaniami najbardziej zaciekłych kibiców naszej reprezentacji, a częścią elektoratu pewnych partii (zwłaszcza PO i PiS). Bez względu na wszystko, oni zawsze będą przy swojej drużynie i zawsze będą uważać, że „ich chłopcy” są najlepsi, że dali z siebie wszystko, i że musimy przy nich trwać. Wyborcy PO widzą przecież, jakimi łajzami okazali się „ich chłopcy”, widzą ile tam jest „Drzewek”, „Chlebków” i „płaczących Beat”, ale trzymają wciąż kciuki za drużynę Donalda, bo przecież nasi oni są. Nie przejmują się zadłużeniem kraju, wzrostem podatków i biurokracji, trwonieniem publicznego grosza, opóźnieniami we wszystkich prawie dziedzinach, za które odpowiedzialny jest rząd. Oni, po każdej aferze, po każdej porażce Platformy, gromko śpiewają: „Premierze, nic się nie stało!”

A część elektoratu PiS? To samo. Kolejne porażki wyborcze przyjmuje ze zrozumieniem, bo trener Kaczyński potrafi trafnie wskazać, którzy to zawodnicy byli, rzekomo, przekupieni przez przeciwników, którzy zawiedli jego zaufanie, a którzy od samego początku byli przysłani przez wrogie zespoły. I elektorat to łyka. Trener wciąż gra inną grę, ale zawsze przynosi ona kolejne stracone bramki – jednak wyborcy są wciąż zachwyceni i wniebowzięci, że mają do czynienia z geniuszem strategii i Metternichem taktyki. Nic to, że ów nadczłowiek, dysponując milionami złotych i tysiącami działaczy, wygrał w życiu tylko jedne wybory – ważne, że jego wierni kibice są przekonani, że tylko on reprezentuje barwy biało – czerwone i że tylko on ma tytuł do noszenia koszulki z polskim godłem. Po każdej klęsce i przegranej swojej drużyny pod dowództwem geniusza z Nowogrodzkiej, krzyczą w niebogłosy: „Prezesie, nic się nie stało!”

W tych zachowaniach upatruję właśnie podobieństwa do części naszych piłkarskich kibiców. Jakkolwiek źle grałaby nasza reprezentacja, z kimkolwiek by przegrywała, w jakikolwiek stylu by dostawała łomot do europejskich średniaków, oni zawsze będą przy „naszych chłopcach”. Rycząc w niebogłosy najgłupszą z możliwych zaśpiewek boiskowych: „Polacy, nic się nie stało!”

I dlatego Grzegorz Lato, Donald Tusk i Jarosław Kaczyński mogą być pewni swego – do jakiegokolwiek dna sięgną, cokolwiek kompromitującego zrobią, jakiekolwiek błędy i głupoty popełnią, jakkolwiek się skompromitują, zawsze będą mogli liczyć na to, że zaślepieni swoją miłością, podnieceni swoją wiernością, podjarani swoim sekciarskim patriotyzmem kibice/wyborcy zakrzykną gromko i ochoczo: „Panowie, nic się nie stało!”

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚWIATOWID Strona Główna -> A co tam Panie ... w polityce??? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin