Forum ŚWIATOWID Strona Główna ŚWIATOWID
czyli ... obserwator różnych stron życia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Trąd w pałacu Sprawiedliwości"
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚWIATOWID Strona Główna -> A co tam Panie ... w polityce???
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Śro 17:08, 07 Gru 2016    Temat postu:

Sędzia sądu okręgowego zmiażdżyła i ośmieszyła prawnicze kompetencje prezesa TK, prof. Rzeplińskiego. DOKUMENTY
[link widoczny dla zalogowanych]

Sędzia II Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie Eliza Kurkowska rozbiła w pył prawniczy, profesorski, sędziowski, trybunalski i prezesowski autorytet Andrzeja Rzeplińskiego.

W postanowieniu dotyczącym sprawy o sygnaturze II Co 90/16 sędzia Kurkowska wykazała, że prezes Trybunału Konstytucyjnego ma blade pojęcie o obowiązującym w Polsce prawie. Ale po kolei. Wszystko zaczęło się od pozwu Andrzeja Rzeplińskiego złożonego w II Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko prezydentowi Andrzejowi Dudzie oraz sędziom TK Henrykowi Ciochowi, Lechowi Morawskiemu oraz Mariuszowi Muszyńskiemu. Postanowienie sądu oraz fragment wniosku dotyczący sędziego Mariusza Muszyńskiego (wnioski wobec dwóch pozostałych sędziów oraz prezydenta Dudy zostały rozstrzygnięte w taki sam sposób) można obejrzeć w załącznikach do tego tekstu. W pozwie wniesionym w imieniu Andrzeja Rzeplińskiego przez gdańską kancelarię Nowosielski i Partnerzy chodziło o „udzielenie zabezpieczenia” poprzez nakazanie sędziom Ciochowi, Morawskiemu i Muszyńskiemu „powstrzymania się od wykonywania czynności sędziego Trybunału Konstytucyjnego”, w tym od orzekania w TK - do czasu prawomocnego zakończenia postępowania o stwierdzenie nieważności oświadczenia o złożeniu ślubowania przed prezydentem RP. Powód wnosił też o nakazanie sędziom powstrzymania się od udziału w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK. Prezesowi Rzeplińskiemu chodziło więc o uzyskanie na drodze cywilnej sądowego uzasadnienia dla swojej decyzji o odsuwaniu sędziów Ciocha, Morawskiego i Muszyńskiego od orzekania oraz uczestnictwa w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK. Czyli sąd miał usankcjonować jego decyzję o nieuznawaniu tych osób za sędziów TK. Ale sprawa „się rypła” na całej linii i zakończyła kompromitacją prezesa Rzeplińskiego jako prawnika.
Uzasadniając swoje stanowisko powód zapowiedział wniesienie powództwa o „ustalenie nieważności lub o stwierdzenie nieistnienia oświadczenia o złożeniu ślubowania przed prezydentem RP”. Zapowiedział też powództwo o uznanie nieważności odebrania ślubowania przez prezydenta. Powód, czyli wielki autorytet prawniczy Andrzej Rzepliński oraz reprezentująca go gdańska kancelaria stwierdzili, że chodzi o „oświadczenie woli w rozumieniu przepisów prawa cywilnego”. Sąd wniosek o udzielenie zabezpieczenia odrzucił, dając przy okazji wielkiemu autorytetowi prawniczemu, prezesowi, profesorowi Rzeplińskiemu elementarną lekcję prawa. W ramach tej lekcji sędzia Kurkowska wskazała, że w tej sprawie nie istnieje droga sądowa na podstawie art. 730 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego. Poruszona kwestia nie jest bowiem sprawą cywilną. A to m.in. z tego powodu, że strony „wykonują funkcje organów konstytucyjnych w państwie”. Sędzia Kurkowska wykazała wielkiemu autorytetowi prawniczemu, profesorowi i prezesowi Rzeplińskiemu, że złożenie i odebranie ślubowania nie są oświadczeniem woli w rozumieniu art. 60 kodeksu cywilnego. Oświadczeniem woli jest bowiem tylko takie działanie, którego celem jest dokonanie czynności prawnej. Tymczasem ślubowanie tylko podnosi rangę powołania na stanowisko, więc nie jest czynnością cywilnoprawną. Zajmowanie stanowiska sędziego TK jest z kolei pełnieniem służby publicznej, a nie wykonywaniem zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym.
W ocenie Sądu zarówno akt złożenia ślubowania przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego jak też akt przyjęcia tego ślubowania przez Prezydenta Rzeczypospolitej nie mają charakteru cywilnoprawnego, lecz publicznoprawny
— uzasadniła sędzia Kurkowska.
W tej sprawie wielkiemu autorytetowi prawniczemu, prezesowi, profesorowi Rzeplińskiemu nie przysługiwało prawo do sądu w rozumieniu art. 45 ust. 1 art. 77 ust. 2 konstytucji.
W ocenie Sądu, sąd powszechny nie może rozstrzygać o kwestiach dotyczących zagadnień prawnoustrojowych Trybunału Konstytucyjnego, a także o uprawnieniach członków tego gremium do orzekania w charakterze Sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wobec tego, że ani złożenie ślubowania (…), ani jego przyjęcie przez Prezydenta RP nie mają charakteru oświadczeń woli, nie znajdują do nich zastosowania przepisy kodeksu cywilnego dotyczące tego rodzaju czynności konwencjonalnych
— czytamy w uzasadnieniu.
Ponadto sąd stwierdził:
Przedmiotowa sprawa nie ma charakteru sprawy cywilnej (art. 1 pkc) w znaczeniu materialnym ani też w znaczeniu formalnym, gdyż żadna norma nie przewiduje dla jej rozpoznania drogi postępowania cywilnego. Żadna z okoliczności podniesionych w uzasadnieniu wniosku nie zasługuje na przyjęcie, że ma ona charakter sprawy cywilnej, co implikuje konieczność odrzucenia wniosku.
Skoro sędzia Eliza Kurkowska łatwo i ewidentnie wykazała elementarne braki w znajomości prawa u wielkiego autorytetu prawniczego, sędziowskiego i profesorskiego, rodzi się pytanie, ile są warte orzeczenia firmowane przez Andrzeja Rzeplińskiego jako sędziego i prezesa TK. Jeśli prezes Rzepliński myli się tak bardzo w prostej sprawie, to jaką wartość mają jego rozstrzygnięcia w kwestiach prawniczo skomplikowanych, do jakich należą te rozpatrywanie w Trybunale Konstytucyjnym?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
w51
Administrator


Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 5481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Pią 13:17, 27 Sty 2017    Temat postu:

Taka to pożyje. Była sędzia kosi niezłą emeryturę i ma… 37 lat!

Maria Bradtke z Trójmiasta długo sędzią nie była – tylko trzy lata.
Orzekała w głośnym procesie dotyczącym prezydenta Sopotu, umarzając zresztą większość stawianych mu zarzutów korupcyjnych – przypomina „Fakt”. Później (oficjalnie z powodu złego stanu zdrowia) przeszła na emeryturę. Ma zaledwie 37 lat i co miesiąc otrzymuje okrągła sumkę, o której „zwykły” emeryt może jedynie pomarzyć.

Bradtke karierę zaczęła u boku prezesa gdańskiego Sądu Okręgowego Ryszarda Milewskiego, który zasłynął przy okazji afery Amber Gold. Była jego asystentką – przypomina dziennik „Fakt”, który o sprawie napisał.

W 2011 roku Milewski awansował ją i trafiła do Sądu Rejonowego w Sopocie – została przewodniczącą II Wydziału Karnego. W 2012 roku orzekała w sprawie Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu, któremu prokuratura zarzucała korupcję. Bradtke umorzyła większość zarzutów korupcyjnych.

Jak przypomina „Fakt”, w 2014 roku sędzia stanęła przed sądem dyscyplinarnym za bezprawne przetrzymywanie dwóch osób. Tłumaczyła wtedy z rozbrajającą szczerością, że wszystko przez to, iż brakowało jej „doświadczenia w pełnieniu funkcji przewodniczącej i w ogóle w pracy sędziego”.

We wrześniu tego samego roku Bradtke przeszła w stan spoczynku. Decyzję wydała Krajowa Rada Sądownictwa na wniosek Kolegium Sądu Okręgowego w Gdańsku. Oficjalnie z powodu złego stanu zdrowia. Zgodnie z przepisami wyliczono jej również odpowiednia emeryturę, która wynosi ponad sześć tysięcy złotych!

Już za kilka dni, 30 stycznia, odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa. Tematem obrad ma być aktualna sytuacja sądownictwa i zapowiedziane zmiany ustawowe. Mamy propozycję, żeby sędziowie poruszyli w czasie posiedzenia również temat kilkutysięcznej emerytury po zaledwie trzech latach pracy w zawodzie. Choć zdajemy sobie sprawę, że nasza propozycja to głos wołającego na puszczy – wszyscy doskonale wiedzą, jak reaguje sędziowskie środowisko choćby na wspomnienie o możliwości ograniczenia jakiegokolwiek z przysługujących mu przywilejów.
1


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚWIATOWID Strona Główna -> A co tam Panie ... w polityce??? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin